sobota, 8 czerwca 2013

14. "on mnie niszczy...."

 Po raz kolejny tego dnia zasłoniłam usta ręką tłumiąc szloch. Miałam tego dosyć. Moje życie w ciągu kilku dni tak diametralnie się zmieniło, że nie miałam pojęcia co robić, co się stanie. NIC. Mój mózg o niczym nie miał pojęcia. Rzuciłam telefon z powrotem na biurko Malik'a i cofnęłam się kilka kroków . Potykając o własne nogi, szukałam nimi łóżka za mną. Kiedy nie mogłam go wyczuć, trzęsąc się ze strachu po przeczytaniu SMS'a od mojego prześladowcy, odwróciłam się na pięcie, a wtedy moje nogi ugięły się pode mną. Nad spokojnie śpiącym Zayn'em stała postać. Była ubrana na czarno. Miała czarne obcisłe spodnie, czarny golf, a na głowie kominiarkę.Sądząc po sylwetce był  to mężczyzna. W jego ręku coś błysnęło. Był to nóż! To... Musiał być... Ten... Ten cały KOSZMAR!Załapałam ręką mój brzuch czując jak w środku wszystko mi się przewraca. Zaczęłam błagać los, żeby tylko David nie wszedł do pokoju, bo wiedziałam, że wtedy polałoby się morze krwi, niekoniecznie mojego nowego oprawcy. Koszmar przysunął nóż bliżej twarzy Mailk'a.
-NIE!-krzyknęłam na tyle cicho, by nik oprócz nas tego nie usłyszał, a Zayn się nie obudził. Postać odsunęła lekko narzędzie
-czyli to nie on ma  zginąć, tylko Twój  przyjaciel, tak?- zaśmiał się  modulowanym komputerowo głosem- naprawdę on- machnął ostrzem w stronę łóżka- jest dla Ciebie taki ważny? Ważniejszy od Ryan'a?-mój mózg zaczął pracować na wyższych obrotach. "Co mam mu powiedzieć?" to pytanie gnębiło moje myśli.- TAK? on, ten kryminalista i bezwzględny morderca, który Cię uprowadził ma jeszcze żyć, a Twój kochany, wykorzystujący Twoją miłość przyjaciel- pokazał palcami pokrytymi rękawiczkami cudzysłowie-ma chwilę umrzeć, dobrze rozumien?-zaśmiał się gorzko, a mi zaschło w gardle.
-czemu to robisz?-zapytałam łamiącym się głosem.
-teraz nie jest to ważne. Dowiesz się tego w swoim czasie, dziwko. Poza tym odpowiedź masz blisko siebie. Pytanie tylko, czy dasz sobie radę ją znależć. Powodzenia, a ja idę pobawić się z Twoim kolegą w kotka i myszkę. NIestety ta myszka nie trafi do dziury w ścianie, ale do tej w ziemi. Pamiętaj! Nie kombunuj, bo będzie umierał długo i boleśnie, a tego chyba nie chcesz, co?-nie odezwałam się- Więc, żegnaj, suko. Do zobaczenia-zaśmiał się i wyskoczył przez twarte okno, a ja  zszokowana stałam kilka minut nie wiedząc co zrobić. Czy, czy ja przed chwilą wydałam wyrok na mojego przyjaciela? Nie, to niemożliwe! Podbiegłam do biurka. Złapałam telefon i zadzwoniłam to Ryan'a-mojego przyjaciela.
-hej Meggie! Co tam się stało?-zapytał radośnie
-gdzie jesteś-zapytałam nerwowo tłumiąc jego zapał
-na skyte park'u, a co?-był lekko zszokowany moją reakcją. Wydała się również zaniepokojony.
- UCIEKAJ! MUSZISZ SIĘ UKRYĆ! ZGINIESZ, SŁYSZYSZ? UCIEKAJ, RYAN, UCIEKAJ! SZYBKO!!!
-al...
-NIEWAŻNE! MUSISZ SIĘ UKRYĆ ZAUFAJ MI I UCIEK..-zamilkłam kiedy w słuchawce usłyszałam zgrzyty, szelesty i szum- o nie...- szepnęłam z bólem w głosie, bo wiedziałam, że Koszmar własnie go dopadł . W moich oczach pojawiły się łzy.
-miałaś niczego nie robić! Teraz on będzie cierpiał, a potem i Wy wszyscy!- wychrypiał do telefonu oprawca, a po chwili usłyszałam krzyk Ryan'a. Po moich policzkach popłynęły łzy... Nie mogłam go stracić. Był dla mnie tak ważny pomimo tego, że mnie ranił.
Nagle  wszystko ucichło, a Koszmar rozłączył się. Upadłam na kolana i wpadłam w panikę waląc pięściami w podłogę i płacząc. Do pokoju wpadł David, który  nie wiedział co stało sie przed kilkoma minutami. Chłopak mocno mnie przytulił.
-ćśśśś.... będzie dobrze Meggie. Kochana, ćśśśś...
-Ty cholerny psychiatro...-załkałam
-z Malik'iem będzie dobrze, on tylko dostał proszki na senne. Nic mu nie jest...
-ale to nie o to chodzi. Koszmar, on... On mnie niszczy... On zabił Ryan'a, a potem zabije i nas...

7 komentarzy:

  1. Kiedy następne ??? Proszę o nexta jak najszybciej ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. omg omg omg ja chcę dalej *^^*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej pamiętasz czytałaś moje opowiadanie o Demi i Justinie pojawił się nowy rozdział zapraszam ; * http://xalways-be-togetherx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chcę dalej... prosze prosze kiedy będzie ciąg dalszy? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciąg dalszy będzie wtedy, kiedy będę miała swobodny dostęp do internetu :**

      Usuń
    2. Już nie mogę się doczekać ;p trzymasz mnie w niepewności kochana ; *
      Zapraszam do siebie na bloga i sory za spam . Mam nadzieje ze ci się spodoba. ---> jednokierunkoweopowiadanie.blogspot.com/2013/06/rozdzia-4.html?m=1

      Usuń
  5. pisz dłuższe szybciej bo nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń